niedziela, 9 października 2011

Balea young, serum do cery mieszanej.

Witam w październikową niedzielę :) Postanowiłam pokazać Wam mój drugi nabytek z drogerii DM, na którą napadłam w Chorwacji.

Mowa będzie o serum Balea, które przeznaczone jest do cery mieszanej.
Jego głównym zadaniem jest usunięcie starych komórek skóry, ściągnięcie porów i ich rozjaśnienie. Poza tym ma dostarczać skórze długotrwałego nawilżenia. Serum zawiera kwasy owocowe. Producent dodatkowo pisze kiedy i w jaki sposób należy stosować produkt.
Kiedy: rano i wieczorem.
Gdzie: twarz, szyja, dekolt (+ unikać kontaktu z oczami)
Jak: równomiernie rozprowadzić na skórze, delikatnie masować.

Produkt zawiera 30ml. Ceny niestety nie pamiętam, ale na pewno nie więcej
niż 15 zł.

Serum otrzymujemy w kartoniku i poręcznej buleteczce.

 

Opakowanie zawiera pompkę, co ułatwia aplikacje i zapewnia higienę.


Dla zainteresowanych skład: 


Konsystencja typowa dla serum. Kolor przezroczysty:


Moja opinia:
Miałam ogromne nadzieje, co do tego produktu.
Na wstępie spodobała mi się obecność pompki i konsystencja - lekka i dość wodnista,
co przyczynia się do ogromnej wydajności. Zapach cudowny, trudno mi go opisać, ale
na pewno wyczuwalna jest limonka, którą możemy dostrzec w składzie.
Mała ilość starcza na calutką twarz (nie smaruję szyi i dekoltu). Ponad to skóra jest szalenie
gładka i miła w dotyku, po prostu cudo! Nawilżenie jak najbardziej zadowalające :)  Jeśli chodzi o kwestię najważniejszą, czyli działanie na nasze pory - nie jest najlepiej. Zwężenia i rozjaśnienia nie zauważyłam wcale.. To na co najbardziej liczyłam zawiodło. Mimo wszystko efekt wygładzenia przypadł mi do gustu na tyle mocno, ze chętnie kupiłabym ten produkt ponownie.


Buziaki,
Ewu ;)

14 komentarzy:

  1. jeśli zapycha to już odrzucam go ostatnio mam straszną cerę.. a całkiem fajnie sie prezetuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przydatna recenzja, zwłaszcza że planuję przetestować jeszcze wiele kosmetyków Balea.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ma fajne opakowanie. Jeżeli chodzi o włoski, to bardzo polecam Biovax :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jakoś nie jestem przekonana co do takich produktów

    OdpowiedzUsuń
  5. Produkty tej firmy sprzedaja tylko w 1 sklepie w moim miescie i widziałam tam tylko szampony i odzywki

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że się nie sprawdził. Mam wielką ochotę przetestować produkty Balea - natknęłam się na nie kiedyś w drogerii w Czechach, jednak ceny nie były jakoś specjalnie niskie...

    OdpowiedzUsuń
  7. ja jestem w trakcie używania maski z biovaxu i jestem całkiem zadowolona ;) a moja jedną z ostatnich porażek do włosów była odzywka z wella , dramat!

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm produkt może być ciekawy :) ...

    OdpowiedzUsuń
  9. szampon nawilżający Yves Rocher'a i ja bardzo się polubiliśmy :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Biovax do włosów suchych i zniszczonych, kochanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Firma balea przypomina mi naszą Ziaję - coś jest fenomenalne, a coś niestety nie i ceny mają niskie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam na mojego nowego bloga: http://lilianaablog.blogspot.com/ :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem, czy robiłaś już tego taga, ale jeśli nie, to zapraszam do zabawy :)

    http://damski-swiat.blogspot.com/2011/10/tell-me-about-yourself-award.html

    OdpowiedzUsuń
  14. ahh te kosmatyki;d.
    zapraszam do siebie;d.;))
    ps: fajnie tu;);p...

    OdpowiedzUsuń