czwartek, 15 grudnia 2011

Detangle Brush TUFT - alternatywa Tangle Teezer :)

 Cześć, piękne!
Od dawna chodziła za mną kochana przez wszystkich szczotka Tangle Teezer, jednak wydanie na nią powyżej 50 zł nieco mnie zniechęcało. Miłym zaskoczeniem było dla to, że w dniu 18stych urodzin dostałam coś, co nazwać można bratem (siostrą? :D) TT. Tak w moje ręce trafiła szczotka Detangle Brush TUFT.






Producent informuje, że jest to produkt, który zadba o nasze włosy, a mało tego - jest odpowiedni dla obu płci. + Trochę lektury z opakowania dla zainteresowanych:


Szczotka nie jest małych rozmiarów, ponieważ posiada rączkę, ułatwiającą trzymanie w dłoni. Ząbki, podobnie jak w przypadku TT, są różniej długości.

Nie miałam przyjemności korzystania z Tangle Teezer, jednak wydaje mi się, że TUFT zgarnąłby ode mnie więcej plusów.
Szczotka jest dość spora, jednak lekka, dlatego można śmiało wrzucić ją do torebki. Ochronki na ząbki brak (ta, która była w opakowaniu nie trzyma się w ogóle). Samo używanie jest proste i przyjemne. Myślę, że dużą zasługę ma w tym idealny uchwyt. Włosy rozczesuję bez problemu, a uwierzcie mi, że po rozjaśnianiu kołtuny potrafią zaskakiwać. TUFT radzi sobie z nimi idealnie, zupełnie nie ciągnie pasm i nie wyrywa ich!  Dla mnie to duży plus.
Moje inne szczotki po 1 dniu wyglądają jak małe blond sierściuchy!
Ponad to zuważyłam połysk na moich włosach, a to także zaleta :)
Jedyny minus jaki mogłabym przyznać to brak solidnej ochronki na ząbki.
Krótko mówiąc: jestem zachwycona i polecam każdemu, szczególnie osobom z problematycznymi włosami.

Szczotka kosztuje około 50 zł i możecie kupić ją m.in tu: www.fryzjerski-sklep.pl/


A Wy jakie szczotki lubicie? :)
Ewu ;)

15 komentarzy:

  1. Przydałaby mi się taka szczotka:).. Może Św. Mikołaj będzie pamiętał ?:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie, może być niezłą alternatywną dla osławionej, mniejszej szczotki Tangle Teezer. :)
    Trzeba się jej mocno przypatrzeć.;)

    OdpowiedzUsuń
  3. pierwszy raz słyszę o niej :) Rzeczywiście, bardzo podobna do TT, ale to chyba na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie słyszałam o niej, ale wygląda fajnie i dobrze,że ma rączkę :) może być lepsza od tangle teezer:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię TT, ale ta jest wygodniejsza bo ma rączkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam TT i nie zamieniłabym jej na nic innego :) ale widze ze ktos podlapal pomysl :) mam nadzieję ze równie dobry jak pierwowzór

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm to teraz dylemat- którą wybrać :D

    OdpowiedzUsuń
  8. mam TT i uwielbiam:) ale zaletą tej szczotki jest na pewno rączka;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zastanawiam się nad jej kupnem i zastanawiam i zdecydować się nie umiem.. Trochę mi szkoda 50 zł na szczotkę do włosów, chyba też muszę komuś zlecić jej kupno w prezencie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. nie słyszałam o tej, ale wydaje się fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja szczitek nie używam, ze względu na to, że mam kręcone włosy i do nich potrzebuję grzebienia ;) ale może być to ciekawa rzecz ;) Pozdrawiam i zapraszam do mnie w wolnej chwili ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajna szczotka, ja swój TT dopiero teraz kupiłam i dopiero wypróbowuje.

    OdpowiedzUsuń
  13. oj ta szczotka by mi sie przydala, bo mam problem z kołtunami ;c . pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń