piątek, 9 grudnia 2011

Z myślą o skórze + start z metodą OCM!

Czas zrobić coś dla skóry :)
Mam duże postanowienia, mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie..
Oto i one:

*Po pierwsze sen. Porządnie wyspanie się do podstawa. W nocy komórki naszej skóry mają możliwość regeneracji. Brak snu może być powodem słabej koncentracji, rozdrażnienia, czy bólu głowy. Co prawda w klasie maturalnej trochę cieżko na wysypianie się, ale będę się starać.

*Duuużo wody. Nie lubię wody samej w sobie, ale po dodatniu cytryny da się to przeżyć. Będę twarda :)

*Owoce, owoce i jeszcze raz owoce! Są źródłem witamin A i C.

*Ponad to postaram się dostarczyć mojemu orgaznizmowi również witaminy D (mleko i inne produkty mleczne), choć w moim przypadku to normalka ;] oraz witaminy B7 (biotyna), którą znajdziemy w maśle orzechowym i jajkach.

*Nie wiem jak pójdzie mi z lipidami (oliwa z oliwek i ziarna)..

 *będę również robić sobie sałatki i koktajle owocowe. Znalazłam dużo ciekawych przepisów, więc muszę się tylko zmotywować i pójść do kuchni :)

*Negatywny skutek na naszą skórę wywiera stres. Ciężko u mnie z jego pokonaniem: matura, prawo jazdy, dom, sprawy osobiste, ponad do towarzysząca mi od roku bakteria Helicobacter Pylori. Być może łykanie magnezu przyniesie rezultaty? :)

*A teraz bohater całej notki, czyli metoda OCM.

Wczoraj przygotowałam swoją pierwszą mieszankę. Jej skład to:
* 20% olejku rycynowego,
* 40% oliwy z oliwek,
* 40% oliwki dla dzieci Hipp.

Moja mikstura znajduje się w buteleczce po mgiełce do włosów. Póki co używam małego ręcznika, ale chyba mimo wszystko konieczne będzie zakupienie szmatki muślinowej. Pierwsze wrażenia? Cudownie oczyszczona skóra! Wodoodporny eyeliner i tusz zniknęły w mgnienia oku. Rano (jak dotychczas) nie było po nich ani śladu :)

*Zdecydowałam się też na odstawienie kremów. Pozostanę chyba tylko przy toniku, ale tego też nie jestem pewna. (może wy mi doradzicie?)

To byłoby na tyle z moich planów, myślę, że za miesiąc dam znać jak to wszystko idzie (o ile w ogóle pójdzie :p).


Pozdrawiam!
Ewu ;)

20 komentarzy:

  1. życzę powodzenia i wytrwałości:)

    a jak już zajrzysz do kuchni to koniecznie pokaż jakiś pyszny przepis na coś zdrowego:)) chętnie skosztuję:))

    OdpowiedzUsuń
  2. testuj testuj i koniecznie daj znać jakie efekty po paru dniach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochanie, ja nie wiem, jak Ty robiłaś demakijaż i myłaś buźkę, że rano były ślady po tuszu :D
    OCM nie dla mnie. Brzydzę się używania tej szmatki ;x

    OdpowiedzUsuń
  4. Metoda OCM stosuję od miesiąca i stan mojej skóry się o wiele poprawił:) polecam ci ją serdecznie,z resztą wszystko napisze na blogu to sobie przeczytasz jak to na mnie wpłynęła ta metoda :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia :))
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  6. nie slyszaalam o tej metodzie :> a jesli chodzi o skore, to w moim wypadku tez stresu nie da snie uniknac, co zle dziala na skore racja :<. dziekuje za wsparcie ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. też chyba wybrałabym tę drugą opcję spędzenia wieczoru ;) czekam na wnioski z korzystania z tej metody bo ja cały czas się do niej przekonuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. powodzenia :) też muszę trochę bardziej dbać o cerę i zacząć OCM :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No proszę, domowe laboratorium kosmetyczne ;-) Pozdrawiam i zapraszam do mnie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Życzę wytrwania w postanowieniach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie stosowałam takiej metody. ;)
    Zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  12. może i ja wypróbuję:)

    zapraszam na konkurs do wygrania 100zł
    www.styliowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Też się zastanawiam nad OCM ale boję się, że u mnie się to nie sprawdzi. Podejrzewam, że i tak nie będę mogła wytrzymać z ciekawości i prędzej czy później ją wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. coś nie mogę do tego OCM się zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  15. ależ wiele postanowień:) Trzymam zatem kciuki, aby wszystko się powiodło tak jak sobie to zaplanowałaś:))

    OdpowiedzUsuń
  16. hej tez robilam miksturke w domu tylko ze bez oliwki dla dzieci bo slyszalam ze nie dziala dobrze , nie moge jak narazie powiedziec jak dziala bo nie uzywam regularnie jakos nie polubilam tego jak narazie i przezucilam sie na mydelko afrykanskie :) i Aleppo i jak narazie jest super moze na oleje tez przyjdzie pora pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. ja mydelko juz mam:) przetestuje i moze nie dlugo cos o nim napisze :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń